Jeszcze niedawno poszczególnym etapom życia przypisywano określony wygląd. Oczekiwano konkretnej fryzury, sposobu ubierania się, a nawet zachowania odpowiedniego do wieku. Dziś te granice wyraźnie się zacierają. Pięćdziesięciolatkowie biegają w maratonach, sześćdziesięciolatki eksperymentują z modą, a siwe włosy mogą być zarówno ukrywane, jak i dumnie eksponowane. Metryka coraz mniej mówi o tym, jak ktoś powinien wyglądać i jaki styl życia prowadzić.
W Warszawie jest to szczególnie widoczne. Wielkomiejski styl sprzyja różnorodności, a dbanie o wygląd nie jest już przypisane do konkretnego wieku czy płci. Jednym z przykładów tej zmiany może być blefaroplastyka w Warszawie, która wpisuje się w zainteresowanie możliwościami współczesnej medycyny estetycznej. Nie chodzi przy tym o obowiązek zachowania młodego wyglądu, lecz o możliwość decydowania, z jakimi oznakami upływu czasu dana osoba czuje się dobrze.
Podobnie wygląda podejście do skóry. Dawniej przebarwienia czy niewielkie niedoskonałości częściej uznawano po prostu za nieodłączny element wieku. Obecnie laserowe usuwanie przebarwień może być świadomym wyborem osób, które chcą zadbać o wygląd skóry na własnych zasadach. Z kolei laserowe usuwanie włókniaków pokazuje, jak łatwo dostępne stały się rozwiązania pozwalające reagować na drobne zmiany, które mogą pojawiać się na różnych etapach życia.
Większa uwaga poświęcana własnemu ciału nie musi jednak wynikać wyłącznie z estetyki. Usuwanie znamion w Warszawie może mieć również związek z komfortem czy wskazaniami specjalisty. Zmienia się przede wszystkim nastawienie – konsultowanie zmian skórnych i korzystanie z dostępnych możliwości coraz rzadziej bywa traktowane jako próżność. Staje się jednym z elementów świadomego dbania o siebie.
Co ciekawe, swoboda decydowania o sobie dotyczy także spraw, których na pierwszy rzut oka nie łączy się z wyglądem. Wazektomia w Warszawie może pojawiać się w dyskusjach o świadomym rodzicielstwie i wyborach dokonywanych niezależnie od społecznego scenariusza przypisanego do wieku. Właśnie dlatego metryka traci swoją dawną moc. Nie określa już jednoznacznie wyglądu, stylu życia ani planów na przyszłość. W wielkomiejskiej rzeczywistości coraz ważniejsze staje się nie to, ile ma się lat, ale jak chce się przeżywać kolejne etapy życia.